Ból zęba po plombowaniu: co jest normą, a co nie?
Ząb po wizycie u dentysty potrafi dać o sobie znać: kłuje przy zimnym napoju, uwiera przy gryzieniu, czasem pobolewa wieczorem. Ból zęba po plombowaniu jest najczęściej zwykłą reakcją pozabiegową, która mija sama. Bywa jednak sygnałem, że wypełnienie wymaga poprawki albo że w zębie dzieje się coś więcej. Po kilku objawach poznasz, z czym masz do czynienia.
Czy ból zęba po plombowaniu jest normalny?
Krótki ból zęba po plombowaniu jest normalny i zgłasza go wielu pacjentów. Wiertło, osuszanie ubytku i sam materiał drażnią zębinę oraz miazgę, więc przez kilka dni ząb reaguje na zimno, słodkie i kwaśne. Nadwrażliwość pozabiegowa powinna jednak z każdym dniem słabnąć, a nie narastać.
Inaczej wygląda sprawa, gdy zaczyna boleć ząb z plombą założoną dawno temu. Wtedy przyczyną bywa nieszczelne wypełnienie albo zużyty materiał, a sygnały, które to zdradzają, zebrał artykuł „Plomba w zębie: kiedy należy ją wymienić”, który warto przejrzeć jeszcze przed umówieniem wizyty.
Jak długo może boleć ząb po plombowaniu?
Typowa nadwrażliwość mija w ciągu kilku dni i jest coraz mniej dokuczliwa. Przy głębokich ubytkach, sięgających blisko miazgi, dolegliwości potrafią ciągnąć się nawet do trzech tygodni, choć i wtedy powinny stopniowo odpuszczać.
Liczy się więc kierunek zmian, nie sam czas. Ból, który stopniowo odpuszcza, nie wymaga żadnej reakcji. Ból, który po kilku dniach jest taki sam albo mocniejszy, to powód, żeby wrócić do gabinetu, w którym zakładano wypełnienie. Lekarz ma w karcie pacjenta opis ubytku i użytego materiału, więc szybciej dojdzie do przyczyny.

Dlaczego ząb boli przy nagryzaniu po plombowaniu?
Ból przy nagryzaniu po plombowaniu najczęściej oznacza, że plomba jest za wysoka. Nowe wypełnienie styka się z zębem przeciwstawnym wcześniej niż reszta uzębienia, więc przy każdym kęsie całe obciążenie idzie w jeden punkt. Za wysoką plombę rozpoznasz po kilku objawach:
- Ząb strzyka dokładnie w momencie zwarcia zębów, a nie przy zimnym czy słodkim.
- Zgryz sprawia wrażenie, jakby jedna strona przestała domykać się tak jak wcześniej.
- Po kilku dniach dołącza napięcie mięśni żuchwy albo ból sąsiednich zębów.
Takie wypełnienie samo się nie dopasuje, bo kompozyt jest twardy i nie zetrze się w kilka dni. Wystarczy jednak krótka wizyta, podczas której stomatolog sprawdza zwarcie kalką artykulacyjną i szlifuje nadmiar materiału.
Co oznacza ból zęba po plombowaniu po miesiącu?
Ból zęba po plombowaniu po miesiącu nie mieści się już w normie. Najczęściej stoi za nim zapalenie miazgi, które rozwinęło się w zębie z głębokim ubytkiem, rzadziej próchnica, która została pod wypełnieniem.
Zdarza się też pęknięcie zęba lub wykruszenie materiału przy dużej odbudowie. Taki ząb boli nieregularnie, głównie przy gryzieniu twardych kęsów, a poza tym zachowuje się normalnie. Przyczynę ustala stomatolog po badaniu i zdjęciu RTG, bo z zewnątrz nie widać, co dzieje się pod plombą.

Ile nie można jeść po plombie?
Przy wypełnieniu kompozytowym jeść można praktycznie od razu, bo materiał twardnieje pod lampą jeszcze w gabinecie. Prawdziwym ograniczeniem jest znieczulenie: zanim przestanie działać, mijają zwykle dwie, trzy godziny, a w tym czasie łatwo przygryźć policzek albo język.
Po amalgamacie, który dziś zakłada się rzadko, zaleca się godzinną przerwę w jedzeniu i piciu. Przez pierwszą dobę warto oszczędzać nowy ząb i odpuścić twarde i bardzo gorące potrawy, zwłaszcza przy dużej odbudowie. Kawa i papierosy plomby nie uszkodzą, ale kompozyt z czasem chłonie z nich barwniki.
Jaki ból po plombowaniu powinien zaniepokoić?
Zaniepokoić powinien ból, który pojawia się sam z siebie, bez zimna, ciepła czy nacisku. Pulsujący ból zęba po plombowaniu, budzący w nocy i promieniujący do ucha albo skroni, to klasyczny obraz zapalenia miazgi.
Drugim sygnałem alarmowym jest ból, który utrzymuje się jeszcze kilka minut po ustąpieniu bodźca. Jeśli po łyku zimnej wody ząb rwie dłuższą chwilę, w miazdze toczy się już stan zapalny. Do gabinetu trzeba się zgłosić także wtedy, gdy pojawia się opuchlizna albo ból dziąsła wokół leczonego zęba.
W praktyce sprawa jest prosta. Dyskomfort, który z dnia na dzień słabnie, można spokojnie przeczekać, a wszystko, co narasta, pulsuje albo przeszkadza w gryzieniu, jest powodem, żeby zadzwonić do gabinetu. Wizyta w porę kończy się zwykle poprawką wypełnienia, a odkładana tygodniami częściej leczeniem kanałowym.